Wiadomości
ksiaznica.bielsko.pl

5 kwietnia 2016 r. w Książnicy Beskidzkiej odbył się wernisaż wystawy Floriana Kohuta pod tytułem Wiatrem malowane. Olej, akwarela, pastel. Przybyłych gości, wśród których nie zabrakło przedstawicieli władz miasta Bielska – Białej i Powiatu Bielskiego, powitał dyrektor Książnicy Bogdan Kocurek. Po części oficjalnej zebrani goście zostali zaproszeni na warsztaty, podczas których mogli obserwować jak przebiega proces twórczy, jak powstają słynne strachy Kohuta.

Trudno w kilku słowach opisać postać artysty, który jest tak barwny jak malowane przez niego strachy. Florian Kohut pochodzi z Rudzicy, niewielkiej miejscowości w pobliżu Bielska-Białej, która dzięki jego talentowi i pasji stała się sławna nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie. Jest uczniem profesora Franciszka Suknarowskiego, artysty malarza i rzeźbiarza. Należy do Związku Artystów Polskich i Stowarzyszenia Pastelistów Polskich. Jego prace można podziwiać nie tylko w galeriach krajowych, ale także zagranicznych. Otrzymał wiele nagród, jest zapraszany na wystawy indywidualne, spotkania autorskie, plenery. W 1991 roku otworzył w Rudzicy galerię autorską Pod Strachem Polnym, w której nie tylko można podziwiać prace autora, ale także obserwować samego artystę w szale twórczym. Florian Kohut jest również pomysłodawcą i głównym organizatorem Dnia Stracha Polnego, święta, które każdego roku przyciąga do Rudzicy wiele osób. Miłośnicy stracha polnego w barwnym korowodzie przemierzają ulice Rudzicy, niosąc własnoręcznie wykonane charakterystyczne postacie. Ważne, by strachy wykonane były w tradycyjny sposób, przy użyciu słomy, skrawków materiału. Ważne, by przy najmniejszym podmuchu wiatru wszystko sprawiało wrażenie ruchu. Te, wydawałoby się niepozorne, dla wielu nie przedstawiające żadnej wartości figury, stały się dla Floriana Kohuta przedmiotem inspiracji. Artysta przemierza Polskę wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu kolejnych strachów. Tam, gdzie są strachy jest i Florian Kohut, w charakterystycznym kapeluszu, z paletą w dłoni przenosi te ruchliwe postacie na płótno. Maluje różnymi technikami: olej, akwarela, pastel i akryl. Jego strachy żyją, poruszają się, tańczą i zachęcają do zabawy. Florian Kohut wie o strachach wszystko. Uważa, że są symbolem wiosny, bo powstają wtedy, gdy wszystko budzi się do życia. Gdy widzi stracha, zawsze mu się kłania jako królowi pola. W tych, zdawałoby się prostych, byle jak wykonanych postaciach artysta dostrzega piękno i finezję. By je znaleźć, często trzeba zboczyć z głównej drogi, zatrzymać się na chwilę, przypatrzeć i zachwycić prostą formą. Kto chce, ten znajdzie. Wystawa to nie tylko Strachy Polne, ale także obrazy o zgoła innej tematyce. A z każdym obrazem wiąże się jakaś historia. Sam artysta uważa, że w każdy obraz, w ogóle w każdą pracę należy wkładać serce i duszę, wykonać ją najlepiej jak się umie. A efekty pracy Floriana Kohuta można podziwiać w Książnicy Beskidzkiej do 3 maja bieżącego roku.