Wiadomości
ksiaznica.bielsko.pl

Anna Dziewit-Meller jest nie tylko dziennikarką i reporterką, ale przede wszystkim pisarką. Wspólnie z mężem Marcinem Mellerem napisali książkę, będącą zapisem ich podróży do Gruzji (Gaumardżos!Opowieści z Gruzji).
W 2012 roku ukazała się jej debiutancka powieść Disko. Dziewit-Meller pokazała w niej, że nie boi się pisać o tematach trudnych, a pisząc o nich z przymrużeniem oka, stara się przełamać istniejące tabu.
Żadnego przymrużenia oka nie ma natomiast w najnowszej powieści Anny Dziewit-Meller, Góra Tajget. W tej książce znajdziemy wszystko, czego się obawiamy, a jeśli do tej pory myśleliśmy, że świat jest miejscem bezpiecznym i miłym, ta książka pozbawia nas złudzeń. Brutalnie wyrywa nas z naszego bezpiecznego życia i każe zastanowić się nad tym co minęło, ale w każdej chwili może powrócić. Dziewit-Meller sięga w niej bowiem po historię z przeszłości, z całą mocą należy podkreślić niedalekiej przeszłości. Historię brutalną, przerażającą, będącą wstępem do Holocaustu zainicjowaną przez nazistów Akcję T4 - eliminację życia niewartego życia.
Anna Dziewit-Meller na spotkaniu w Książnicy wyjaśniła skąd wziął się pomysł na taką książkę. Bodźcem do poszukiwań stał się opublikowany w lokalnej gazecie artykuł dotyczący Szpitala Psychiatrycznego w Lublińcu, skrywającego mroczną historię z okresu II Wojny Światowej. W szpitalu tym, w ramach Akcji T4 zamordowano 221 dzieci, a wszystko to w imię eugenicznej teorii czystości rasy, eliminującej ze społeczeństwa tych, którzy byli genetycznie upośledzeni i jako tacy, według Niemców, nie mieli prawa żyć.
Autorka Góry Tajget postanowiła zgłębić ten temat i tak powstała powieść osadzona we współczesności i w przeszłości. Powieść, która burzy spokój czytelnika, która zostaje i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Warto zaznaczyć, że ważnym bohaterem książki jest Śląsk, jego skomplikowana historia, smutne losy kobiet, które samotnie musiały stawić czoło wojnie wraz z jej wszystkimi okropieństwami. To książka napisana przez kobietę w hołdzie innym kobietom, Ślązaczkom, których powojenny los bywał straszny.
Zgromadzeni goście mogli dowiedzieć się, jak przebiegał proces twórczy, czy te smutne historie odcisnęły piętno na autorce, czy coś w niej zmieniły. Autorka chętnie odpowiadała na zadawane jej pytania, nawet te najtrudniejsze. Zdradziła również, że ma pomysł na kolejną powieść. Góra Tajget jest książką trudną, nie pozostawiającą złudzeń, co do natury człowieka, który w specjalnych okolicznościach, jakich jest wojna może przeistoczyć się
w pozbawioną sumienia bestię. Góra Tajget mówi o tym, o czym chętnie zapominamy. Niewielu z nas wie o akcji T4, bo, o ironio! czymże ona jest w obliczu tego, co się zdarzyło później. Anna Dziewit-Meller przypomina o tym, zwracając uwagę na to, że to, co dla nas jest przeszłością w każdej chwili może stać się naszą teraźniejszością. Bowiem historia lubi się powtarzać. I właśnie dlatego jest to powieść potrzebna i ważna.

Spotkanie zrealizowane w ramach programu Literacki Hyde Park, który otrzymał dofinansowanie ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Operacyjnego Promocja Literatury i Czytelnictwa.