Wiadomości
ksiaznica.bielsko.pl

Jedną z ciekawych publikacji w zbiorach Książnicy Beskidzkiej są „Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej : 1795-1815” autorstwa Mariana Kukiela.

Był on generałem dywizji Polskich Sił Zbrojnych, historykiem i politykiem, a także autorem wielu dzieł z zakresu historii i wojskowości.

„Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej” przybliżają zmagania zbrojne polskich oddziałów u boku Napoleona. Nie jest to jednak książka typowo naukowa. Sam autor we wstępie o swoim dziele napisał, że „praca ta pozostaje popularyzacją, daleką od tej dokładności, jakiej wymagać się zwykło od dzieł naukowych z zakresu historii wojska i wojen”.

Publikacja ta została wydana w 1912 roku i rozeszła się tak szybko, że jeszcze w tym samym roku ukazała się ponownie. Drugie wydanie zostało przez autora opracowane na nowo i uzupełnione. W naszym dziale znajduje się właśnie drugie wydanie tego dzieła.

Warto zwrócić też uwagę na szatę graficzną książki. Publikacja posiada ozdobną płócienną oprawę, którą zdobi rysunek autorstwa Antoniego Procjałowicza. Oprawa naszego egzemplarza zachowała się w dobrym stanie, co w przypadku tej pozycji rzadko się zdarza. Książkę zdobi też wiele ilustracji, w tym kilka kolorowych.


Dziś druga część wspomnień Marii Waśkowskiej-Kreinerowej o Stanisławie Wyspiańskim. Nie zobaczymy tutaj posągowego Wielkiego Artysty: dramaturga, malarza, grafika... polskiego geniusza. Ujrzymy Stasia, młodego mężczyznę, który kocha kwiaty, spacery poza Krakowem, wycieczki na wieś - do lasów Kalwarii Zebrzydowskiej... Zobaczymy wnętrze jego pracowni oczami rodziny, przeczytamy fragmenty listów do przyjaciół.

Będziemy także świadkami tego, jak w jego głowie rodzi się pomysł, by porzucić inspirację antyczną Grecją i Rzymem, a w zamian za to skupić się na rodzimych legendach.

Poznamy także zawiłe losy pracowni Wyspiańskiego, w której po śmierci artysty mieściła się sala wykładowa, a następnie biuro magistratu.


Kolejną interesującą publikacją w naszych zbiorach jest “Słowniczek ludowych i naukowych nazw leków, surowców i przetworów chemicznych używanych w Galicyi, Królestwie Polskiem i W. Ks. Poznańskiem” autorstwa Zdzisława Zawałkiewicza.

Książka ta powstała w 1914 roku i miała za zadanie ułatwić pracę farmaceutom.

Zawiera ona alfabetyczny spis polskich nazw różnych leków czy surowców, wraz z ich łacińskimi odpowiednikami. W przypadku roślin dodatkowo umieszczono także informację, która ich część wykorzystywana jest w lecznictwie. Warto zwrócić uwagę, że spis zawiera nie tylko naukowe, ale również potoczne nazwy. W książce znajdują się ponadto reklamy firm zajmujących się sprzedażą akcesoriów czy środków leczniczych.


"Przegląd (dawnej) prasy bez wychodzenia z domu!

Kiedy dokładnie żył i działał Jezus Chrystus? Którą rocznicę Jego śmierci tak naprawdę obchodzimy?

Odpowiedzi na powyższe pytania możemy szukać w artykule Dr Marjana Poleskiego z Kuriera Literacko-Naukowego z 16 kwietnia 1933 r.

Autor badając poszczególne Ewangelie metodą porównawczą oraz korzystając ze swej rozległej wiedzy o zwyczajach i tradycji żydowskiej, dokonuje możliwie dokładnej chronologii najważniejszych wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa. Dr Poleski w przystępny sposób przedstawia fakty i informacje, na podstawie których można wyliczyć datę śmieci Jezusa Chrystusa."


"W czasach współczesnych co chwilę docierają do nas informacje o nowych odkryciach astronomicznych, czytając prasę międzywojenną uświadamiamy sobie jednak, że ogromna część tej wiedzy jest znana ludzkości od dawna.

Współczesne programy popularnonaukowe skupiają się często na próbie wyjaśnienia entuzjastom astronomii wielkości wszechświata i skali niewyobrażalnych odległości pomiędzy ciałami niebieskimi.

Podobną próbę podejmuje dr Witold Rybczyński w artykule „Model wszechświata”.

Przemawia do wyobraźni czytelnika w bardzo przystępny sposób. Posługuje się licznymi przykładami z życia, np.: gdyby słońce było wielkości przedwojennej monety dziesięciozłotowej - ok. 3 cm - a ziemia punktem, to orbita ziemi miałaby wymiary rynku w Krakowie. Dr Rybczyński odwołując się do odległości pomiędzy budynkami i miastami przedstawia kosmos w skali mikro, dając możliwości wyobrażenia sobie odległości, które na pozór trudno objąć rozumem."


„Gość Niedzielny” to jeden z najstarszych tygodników wydawanych na ziemiach Polski. Pierwszy numer ukazał się 9 września 1923 roku. Forma pisma zmieniała się z czasem. Numery archiwalne, które posiadamy w naszych zbiorach składają się przede wszystkim z licznych fotografii, które przedstawiają aktualne wydarzenia, polską codzienność oraz miejsca poza granicami Polski. Każde zdjęcie wzbogacono krótkim opisem.

Szczególnie bogato i pięknie prezentują się okładki czasopisma – zdjęcia rzeźb, fragmenty reprodukcji malarstwa oraz wyselekcjonowane kadry reportażowe. Dziś pokazujemy Państwu wybór okładek „Gościa Niedzielnego” związanych z Wielkanocą.


Warto wspomnieć o książce Marii Disslowej pt „ Jak gotować : praktyczny podręcznik kucharstwa : poradnik we wszelkich sprawach odżywiania.”

Jest to książka kucharska wydana w 1931 roku przez Wydawnictwo Polskie R. Wegnera w Poznaniu. Zawiera ona jednak nie tylko przepisy na różne dania, ale również cenne porady np. dotyczące zdrowego odżywiania, kuchni, urządzania przyjęć, dekoracji stołu czy gromadzenia zimowych zapasów.

Publikacja ta odniosła wielki sukces i wielokrotnie wznawiano jej nakład. Drugie wydanie tego dzieła ukazało się w 1938 roku. Następnie do książki wrócono już po wojnie. Nowe wydania tej publikacji pojawiły się kolejno w Paryżu (ok. 1947), Norymberdze (1949), Warszawie (1989) i Poznaniu (2003 – był to reprint wydania 2. z 1938).



Rodzina Proustów obfitowała w wielkie talenty i osobowości. Najbardziej znany Marcel Proust zasłynął jako znakomity pisarz, autor „W poszukiwaniu straconego czasu”, z kolei jego ojciec - Achille-Adrien Proust był wybitnym lekarzem-epidemiologiem.

Józef Radziejewski w artykule pt. „Wielki Proust” zabiera nas w urokliwą podróż: przenosimy się do Francji z przełomu XIX i XX wieku, spacerujemy śladami Proustów, obserwujemy ich codzienność, trasy piesze, okoliczne uliczki i kaplice.

Widzimy co inspirowało Marcela Prousta. W pięknym, francuskim krajobrazie rozpoznajemy obrazy z kart jego powieści...


Dziś prezentujemy Państwu artykuł sprzed ponad 100 lat, dzięki któremu Polacy dowiedzieli się o jednej z najbardziej wstrząsających katastrof. W nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku zatonął brytyjski transatlantyk RMS Titanic. Miał być symbolem doskonałości ludzkiej myśli technicznej, mówiono o nim „niezatapialny”, lecz do historii przeszedł jako symbol gigantomanii, pychy i narcyzmu człowieka, który nie zdaje sobie sprawy z rzeczywistej siły przyrody i bezgranicznie ufa własnej wiedzy i umiejętnościom.
Zatonął podczas dziewiczego rejsu po zderzeniu z górą lodową. W trakcie katastrofy na pokładzie rozgrywał się dramat ludzki, zachowania egoistyczne i tchórzliwe mieszały się z postawami bohaterskimi. Wszystko to zostało opisane w Tygodniku Ilustrowanym.
Zapraszamy do lektury.


Czy reprint jest wierną kopią oryginału?

W naszych zbiorach posiadamy zarówno pierwsze ilustrowane wydanie „Dziadów” Adama Mickiewicza (ok. 1896 r.), jak i reprint z lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Przeglądając pobieżnie te dwa wydania, trudno odnaleźć jakiekolwiek różnice w warstwie edytorskiej – skład tekstu, układ stron i ilustracji jest identyczny.

Różnice widać jednak w jakości wydania i dbałości o szczegóły. Rozbieżność w kolorystyce może wynikać z czasu, jaki dzieli wydanie obu książek. Ponad stuletni oryginał z pewnością utracił dawne, nasycone barwy, jednak gdy przyjrzymy się okładce dokładniej zauważymy, że wszystkie ornamenty i delikatne zdobienia w oryginalnym wydaniu posiadają fakturę i wgłębienia, w przypadku reprintu mamy do czynienia z płaskim nadrukiem na tekturze (zob. zdjęcia).

W reprincie brakuje także złoceń na okładce i grzbietach stron. Ilustracje również mają nieco odmienną kolorystykę, co podkreśla, że reprinty należy traktować z pewnym dystansem, jako pozycje przybliżające wygląd dawnych wydań, ale nie będące ich doskonałymi kopiami.


„Coraz częściej pojawia się na łamach prasy codziennej i fachowej nazwa miasta Rzeszowa w związku z projektem utworzenia bastionu przemysłu polskiego” – tak dr Adam Przyboś rozpoczyna artykuł pt. „Rzeszów – przyszły ośrodek przemysłu polskiego”. Autor podejmuje temat niezwykle ciekawej historii, położenia i dotychczasowej roli miasta należącego niegdyś do powiatu lwowskiego, miasta stojącego u progu wielkich zmian. Dziś wiemy, że wiele z tych pomysłów zostało rzeczywiście zrealizowanych.
W 1938 roku rozpoczęto prace nad założeniami rozwoju Rzeszowa. Kazimierz Dziewoński i Władysław Śmigielski opracowali plan zakładający rozbudowę miasta i utworzenia Centralnego Okręgu Przemysłowego. Wiele z tych założeń zrealizowano po zakończeniu II wojny światowej. Jeszcze w latach 1937-1939 Rzeszów stał się ważnym ośrodkiem przemysłu lotniczego i zbrojeniowego, dzięki otwarciu filii Zakładów H. Cegielskiego oraz Wytwórni Silników Państwowych Zakładów Lotniczych.


Warta pokazania jest również publikacja zatytułowana „Mit Carl Hagenbeck auf Tierfang Mit der Ufa in der Wildnis”

Jest to album kolekcjonerski wydany w 1929 roku w Breslau (dzisiejszy Wrocław) przez Halpaus-Cigaretten-Fabrik, czyli fabrykę papierosów należącą do rodziny Halpaus.

Produkowali oni papierosy (a właściwie cygaretki), które pakowano po 100 sztuk i sprzedawano w metalowych pudełkach. W każdym z tych pudełek znajdował się kartonik z obrazkiem, który wklejało się do odpowiedniego albumu. Różne marki papierosów zawierały różne kolekcje obrazków.

Album, który znajduje się w naszych zbiorach poświęcony jest działalności Carla Hagenbecka. Był on m.in. założycielem funkcjonującego do dziś ogrodu zoologicznego (Tierpark Hagenbeck) oraz organizatorem wielu wypraw i ekspedycji mających na celu schwytanie w dziczy egzotycznych zwierząt i przetransportowanie ich do Europy.


Skąd się wziął alfabet?

Odpowiedź na postawione pytanie znajdziemy w artykule z Kuriera Literacko-Naukowego z 1932 roku, w którym opisano efekty pracy francuskiego językoznawcy i egiptologa Jeana-François Champolliona.

Champollion pierwszy raz zobaczył hieroglify w wieku 11 lat i wtedy postanowił, że kiedyś pozna ich znaczenie. Całe swoje dalsze życie poświęcił na to, żeby ten plan zrealizować. Już w wieku 17 lat został przyjęty do Akademii w Grenoble, a mając 32 lata odczytał egipskie hieroglify za pomocą analizy języka koptyjskiego i inskrypcji na kamieniu z Rosetty.


Co czytały dzieci w okresie międzywojennym?
W poniższym artykule analizę światowego czytelnictwa najmłodszych przedstawia dr Wachtel.
Wiele pozycji nie wzbudzi naszego zaskoczenia – Andersen, Bracia Grimm, „Baśnie tysiąca i jednej nocy”, ale z całą pewnością może nas zadziwić twierdzenie, że polskie dzieci nie słyszały o Pinokiu.

Artykuł przybliża uniwersalną problematykę literatury dziecięcej: dorastanie, wakacyjne przygody, bohaterskie czyny dzieci czy poznawanie własnego kraju oraz bliskiej przyrody.
Zapraszamy do lektury!


Czy Florencja była kolebką współczesnej piłki nożnej? Wiele wskazuje na to, że tak!
Mecze we Florencji rozgrywano już w XV wieku. Włodarze miasta uwielbiali tę dyscyplinę, w piłkę nożną za młodu grali nawet trzej papieże!
W 1930 i 1932 rozegrano mecze piłki nożnej w historycznych strojach. Uczczono w ten sposób pamięć Franciszka Ferruciego, włoskiego wodza, który zginął 400 lat wcześniej bohaterską śmiercią.
Więcej szczegółów i ciekawych informacji w artykule, zapraszamy do czytania!


Kolejną ciekawą publikacją w naszych zbiorach jest książka autorstwa Dr. Med. Janiny Springer pt. „Lekarka domowa. Złota księga kobieca ku oświecaniu i pouczaniu dla zdrowych i chorych o najważniejszych kwestjach nauki zdrowia i lecznictwa”.

Jest to przedwojenne kompendium wiedzy, które miało pomóc kobietom w radzeniu sobie z różnymi chorobami i nie tylko. Tom pierwszy poświęcony jest takim tematom jak ludzka anatomia, higiena, zasady zdrowego odżywiania, używki czy choroby. W tomie drugim skupiono się natomiast na kobiecie, okresie ciąży, porodzie i macierzyństwie, dzieciach, pielęgnowaniu chorych, pierwszej pomocy przy nieszczęśliwych wypadkach, ziołach leczniczych oraz innych kuracjach.

Tekst uzupełniono dokładnie 936 ilustracjami oraz 62 kolorowymi tablicami (taka informacja znajduje się na stronie tytułowej). Ponadto książkę zdobią ozdobne winietki i inicjały.

Publikacja została nagrodzona podczas Międzynarodowej Wystawy Higienicznej w Dreźnie.


Następne dzieło, które warto przedstawić to “Wszechświat i człowiek : dzieje badań przyrody i zastosowania jej sił na pożytek narodów”

Jest to bogato ilustrowane kompendium naukowe, wydawane w latach 1905-1909. Na całość składa się 5 tomów, w których przedstawiono dzieje rozwoju techniki i różnych nauk przyrodniczych (fizyki, chemii, biologii, astronomii, geologii, geografii i innych) od starożytności do XIX wieku. Dzieło to jest wynikiem pracy zespołu wybitnych niemieckich uczonych, a za redakcję całości odpowiedzialny jest Hans Kreamer (jego nazwisko w polskim wydaniu przeinaczono na Jan Kremer).

Tekst uzupełniają liczne ilustracje, zarówno czarno - biało jak i kolorowe. Dzieło zdobi także płócienna czerwona oprawa z licznymi złoceniami i tłoczeniami.


więcej